Sobota, 28 stycznia 2012

Pardon

Poppolityka. Prawdy, emocje i pogłoski

Profil użytkownika:

Wredna Dama
Wredna Dama
Rozpieszczona seksiara...
Ilość odwiedzin: 46876

Ulubione blogi:

RSS

Blog użytkownika

Piątek [14.11.2008, 12:49]
Macie dość kompromitujących wystąpień, obywateli naszego kochanego kraju, poza granicami kraju??!! Czujecie wstyd, że są Polakami??
Zapewne, podobnie jak ja, tak...

... więc komu odebrałbyś obywatelstwo polskie?? Czekam na propozycje (we wszystkich kategoriach, czy to polityki, mediów, sportu czy też prywatnych osób) wraz z sensownym uzasadnieniem.

Moja propozycja:
Po ostatniej walce Gołoty, stwierdziłam, że za całokształt powinnyśmy wykluczyć owego Pana z grona naszych obywateli... komentarz zbędny.
248 komentarzy

Czwartek [ 6.11.2008, 13:46]
Jak donosi czwartkowe wydanie Puls Biznesu "Ropa Kulczyka tryśnie na parkiecie".

Dla niewtajemniczonym wyjaśniam:
Loon, przedsiębiorstwo wydobywcze notowane na kanadyjskiej giełdzie, w którym Kulczyk Investment House (KIH), prywatny podmiot Jana Kulczyka, ma 39 proc. akcji. Loon zamierza podzielić biznes, oddzielając aktywa północnoamerykańskie od tych skoncentrowanych w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Azji. Ta druga grupa będzie funkcjonować pod nazwą Kulczyk Oil Ventures, firmą zarejestrowaną w Kanadzie.

Idąc dalej, Pan Jan K. twierdzi, iż ma sentyment do polskiej giełdy dlatego wybrał warszawski parkiet, ale także pragnie wyeksponowania spółki na tle segmentu naftowego, który jest słabo reprezentowany na GPW.

Debiut zaplanowano na maj 2009 r.


@
Chcialam napisać: życzę powodzen.., ale opamiętałam się w ostatnim momencie :)

6 komentarzy

Czwartek [23.10.2008, 12:47]
Na kartach najnowszej, trzydziestej szóstej już edycji chyba najsłynniejszego na świecie kalendarza - Kalendarza Pirelli - po raz pierwszy w historii pojawi się Polka - Małgorzata Bela. Premiera kalendarza już za miesiąc.

Dla niewtajemniczonych autorem zdjęć do przyszłorocznej edycji kalendarza jest ceniony na świecie amerykański fotograf, 71-letni Peter Beard. Scenerią do zdjęć Kalendarza Pirelli 2009 była dzika przyroda delty rzeki Okawango i Pustynia Kalahari w Botswanie.

Do współpracy przy najnowszym wydaniu kalendarza zaproszono siedem modelek. Poza Polką w przyszłorocznym kalendarzu będzie można zobaczyć również Darię Werbowy, Emanuelę de Paula, Isabeli Fontana, Larę Stone, Mariacarlę Boscono oraz Rianne Ten Haken.

Pierwszą Polką, która pojawi się na stronach Kalendarza Pirelli jest Małgorzata Bela. Urodzona w 1977 roku krakowianka karierę modelki rozpoczęła w wieku 21 lat. Po przenosinach do Nowego Jorku wzięła udział w kampaniach reklamowych najbardziej znanych marek oraz zagościła na okładkach wielu prestiżowanych magazynów traktujących o modzie.

Premiera Kalendarza Pirelli 2009, który już teraz rozpala zmysły wielu osób, odbędzie się 20 listopada w Berlinie.

pb.pl

@
Według mnie czasy świetności Kalendarz P., ma już dawno za sobą, ale zawsze pozostaje wabik na logo :)


W załączniku zdjęcia do najnowszego kalendarza:

60a66b90ba559c1b0725fb36ba108c27.600x400.jpg add7d4bdbc14a23cfd1fa340d5c461b5.600x400.jpg 8d6fd15fa58352476b927e4a6f6aebd7.600x400.jpg
101 komentarzy

Sobota [11.10.2008, 10:16]
Na szczyt Unii Europejskiej w Brukseli leci tylko premier wraz z delegacją rządową. Pilot drugiego samolotu się rozchorował - mówi w Kontrapunkcie RMF FM i Newsweeka minister obrony narodowej Bogdan Klich.

Oto fragmenty rozmowy:
Agnieszka Burzyńska: Czy oba rządowe Tupolewy są sprawne?

Bogdan Klich: Oba sprawne, ale tylko jedna załoga.

Agnieszka Burzyńska: Czyli ktoś nie poleci?

Andrzej Stankiewicz: Albo prezydent, albo premier nie mają czym lecieć do Brukseli w takim razie.

Bogdan Klich: Z tego co wiem, tylko Kancelaria Premiera złożyła zapotrzebowanie na samolot w dniach 14,15 i 16 października.

Agnieszka Burzyńska: Kancelaria Prezydenta też złożyła takie zamówienie.

Bogdan Klich: Wczoraj o godzinie 19 jak sprawdzałem te rzeczy, nie było żadnej takiej informacji.

Agnieszka Burzyńska: Czyli prezydent nie leci?

Bogdan Klich: Leci premier, wraz ze swoją delegacją, delegacją rządową na szczyt Unii Europejskiej w Brukseli.

Andrzej Stankiewicz: Czyli nie ma załogi dla prezydenta, nawet gdyby się teraz zgłosił? Tak to należy rozumieć.

Bogdan Klich: Należy to rozumieć w ten sposób jak powiedziałem.

Agnieszka Burzyńska: Że nie ma samolotu.

Bogdan Klich: Jest zapotrzebowanie ze strony Kancelarii Premiera złożone kilka dni temu, jest jedna delegacja, delegacja rządowa, która będzie korzystała z naszej tutki lecącej do Brukseli na szczyt Unii Europejskiej.

Agnieszka Burzyńska: Czyli nawet gdyby prezydent w tej chwili chciał polecieć, to nie poleci?

Andrzej Stankiewicz: Chyba, że wyczarteruje lot np. LOT-em.

Bogdan Klich: Jest tylko i wyłącznie jedna dostępna załoga, ponieważ pierwszy pilot, dowódca drugiej załogi nam się rozchorował, co utrudnia wykonywanie także innych zadań między innymi w ten weekend.


@
Och, i Pan Prezydent zaleje nam sie teraz łzami, że wszyscy są przeciwko niemu, a w ogóle to wszystko przez spisek...
396 komentarzy

Czwartek [ 9.10.2008, 11:27]
Janusz Palikot zapowiedział w TVN 24 aresztowanie działaczy PZPN i zażądał dymisji prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jednak dla działaczy piłkarskiego związku miał jeszcze "niespodziankę" - ociekającą krwią głowę świni. - To dla PZPN-owskiej mafii - wyjaśnił. Nie mogę znieść, że Lech Kaczyński za cenę własnej kariery politycznej jest gotów narazić dobre samopoczucie naszych obywateli i wieszczy kryzys - mówi poseł Platformy o zapowiedziach zwołania Rady Gabinetowej w obliczu kryzysu finansowego na światowych rynkach. I dlatego chce, żeby Lech Kaczyński jego i resztę Polaków "uwolnił od swojej prezydentury".

- Zostało jeszcze 720 dni prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Może ich nie przeżyję. Proszę pana, panie prezydencie, niech pan zrezygnuje - zwrócił się do prezydenta Janusz Palikot w TVN24. Janusz Palikot uznał, że czuje się ofiarą Lecha Kaczyńskiego. - Jestem tym wykończony - powiedział poseł PO.

PZPN to mafia, która szukała haków na ministra
Prawdziwy popis Palikot dał jednak w drugiej części wystąpienia w TVN24, gdy... wyjął łeb świni dla -jak powiedział - "mafii pezetpeenowskiej". - Michał Listkiewicz powinien siedzieć - to pierwsza kwestia. Druga to fakt, że PZPN będzie zlikwidowany, a działacze aresztowani. Na ich miejscu bym się modlił do pana Boga, czy przetrwają następne kilka miesięcy - groził poseł.

Palikot wyciągnął też poruszany już w mediach temat bliskiej przyjaciółki Michała Listkiewicza, która jest "kochanką Seppa Blattera", szefa FIFA.

Jednak największą bombę rzucił na koniec, tłumacząc, że nie można wykluczyć, że PZPN dybie na życie ministra Drzewieckiego. - PZPN nie cofnął się przed wynajęciem detektywa do obserwacji Drzewieckiego. Wynajął też firmę prawniczą, żeby znaleźć deficyty w jego biografii. Uważam, że Drzewieckiemu może się zdarzyć to, co zdarzyło się ministrowi Dębskiemu (został zamordowany - red) - powiedział Janusz Palikot w TVN24.

Newsweek.pl

@
Litości, zróbcie coś z tym świrem, bo ja kiedyś umrę ze smiechu... :))
18 komentarzy

Czwartek [ 9.10.2008, 10:22]
Jak podaje serwis pb.pl spółka Google uruchomiła usługę Mail Goggles, mającą ustrzec nietrzeźwych użytkowników poczty internetowej przed rozsyłaniem wiadomości, których mogliby żałować po wytrzeźwieniu.

Usługa będzie się uaktywniać automatycznie w piątkowe i sobotnie wieczory. Przed wysłaniem maila użytkownik poczty Gmail zostanie poproszony o rozwiązanie prostych matematycznych zadań. Jeżeli nie będzie w stanie poradzić sobie z nimi, wiadomość nie zostanie wysłana.


@
Hmm... :)
14 komentarzy

Środa [ 8.10.2008, 12:29]

Przedłużenie kontraktu z BMW Sauber przez Roberta Kubicę zrodziło masę plotek na temat, ile właściwie Polak zarobi. Zarobki kierowców w następnym sezonie są ściśle strzeżoną tajemnicą. Wiemy natomiast, ile zawodnicy zarabiają w kończącym się sezonie.

Te zarobki oczywiście nie obejmują wpływów od sponsorów, które stanowią niebagatelną część dochodów gwiazd Formuły 1.  

Pensje zawodników F1 w sezonie 2008:

Kimi Raikkonen 18 mln euro
Fernando Alonso 15 mln
Felipe Massa 13 mln
Jenson Button 13 mln
Lewis Hamilton 11,25 mln
David Coulthard 8,5 mln
Jarno Trulli 8 mln
Rubens Barrichello 8 mln
Nick Heidfeld 7,5 mln
Mark Webber 6 mln
Robert Kubica 4,5 mln
Heikki Kovalainen 3 mln
Nico Rosberg 2,5 mln
Nelsinho Piquet 2 mln
Sebastien Bourdais 1,5 mln
Timo Glock 1,3 mln
Kazuki Nakajima 650 tys.
Sebastian Vettel 600 tys.
Giancarlo Fisichella 400 tys.
Adrian Sutil 250 tys.


Dziennik.pl


@
Dla niewtajemniczonych Polak podpisze z niemieckim zespołem nowy kontrakt, dzięki któremu dostanie dwanaście milionów euro za sezon!
36 komentarzy

Czwartek [ 2.10.2008, 13:58]
Zwyczaje mieszkańców Papui-Nowej Gwinei mogą zaszokować nawet najbardziej wyzwolonych przybyszy z Zachodu.

Wciągu dnia poprzedzającego kaware (rytualną nocną orgię) dorośli mężczyźni wznoszą na słupie drewnianą platformę. Wylegują się na niej nago, nabierając sił. W tym czasie kobiety budują w dżungli szałas bez okien. O zmierzchu rozpalą w nim ognisko. Gdy mężczyźni zobaczą dym, zejdą na ziemię. Pod osłoną zmroku zakradną się do szałasu, by oddać się rozpuście.

Po kaware tradycyjnie następuje kilkudniowy okres rozpasania, zwany imu, kiedy to dozwolony jest seks każdego z każdym. Podczas imu mieszkańcy wioski posilają się specjalnymi pokarmami, zapewniającymi siłę i moc powodzeniem cieszą się gigantyczne ślimaki morskie, uznawane (zapewne ze względu na podługowaty kształt) za potężny afrodyzjak.
(..)
Myliłby się jednak ten, kto przypisałby plemieniu Kamoro rozwiązłość. Jakiekolwiek przejawy swobody seksualnej poza wyznaczonymi okresami są piętnowane, a winowajcy tradycyjnie karani zarówno kobieta, jak i mężczyzna przyłapani in flagranti powinni zostać wychłostani i otrzymać przynajmniej po jednej rózdze od każdego mieszkańca wioski.


U wschodnich sąsiadów Kamoro, plemienia Asmat, przetrwał obyczaj podobnej natury, zwany papitsj wymiana żon między mężczyznami będącymi towarzyszami lub braćmi (mbai).

Warto tutaj zwrócić uwagę na skomplikowany charakter związku między dwoma mężczyznami. Już w wieku kilku lat chłopcy z plemienia Asmat dobierali się w pary, razem chodzili na polowania, na ryby i do dżungli. Razem też uprawiali seks traktowany w tym wypadku jako naturalny sposób zapewnienia równowagi. W związku panowała pełna symetria nie było strony dominującej i biernej każdemu stosunkowi analnemu towarzyszył drugi, z nieodzowną zamianą ról. Mężczyźni pozostawali w związku ze swoim mbai przez całe życie, walczyli u jego boku w bitwie, razem sypiali w długim domu mężczyzn było to całkowicie naturalne i powszechnie akceptowane. Oczywiście nie wykluczało to w żaden sposób zainteresowania płcią przeciwną, wśród dzieci panowała swoboda seksualna. (..)

Podobnie jak wiele innych plemion papuaskich, Asmatowie nie kojarzyli seksu z prokreacją wszystkie poczęte w trakcie papitsj dzieci uznawane były za prawowitych potomków męża kobiety.

U wielu plemion papuaskich w okresie wojny obowiązywała wstrzemięźliwość.
U Asmatów miała ona charakter o tyle osobliwy, że mężczyźni unikali tylko kontaktów seksualnych ze swoimi żonami, rozładowując napięcie podczas seksu między... sobą. W noce bezpośrednio poprzedzające rajd w długich domach mężczyzn odbywały się homoseksualne orgie wojownicy wraz ze spermą przekazywali sobie energię i moc, mającą zapewnić im powodzenie w walce. Kiedy wybierano wodza na okres wojny, pozostali wojownicy oddawali mu cześć i uznawali jego zwierzchnictwo, całując i liżąc jego członek. Obyczaj wydaje się szokujący, ale w kręgu naszej kultury za jego odpowiednik można uznać zrytualizowane poniekąd zachowania, charakterystyczne dla grypsery więziennej.

W kulturze wielu plemion papuaskich zrytualizowany homoseksualizm związany jest także z obrzędami inicjacyjnymi. U zamieszkujących południe Nowej Gwinei Marind elementem inicjacji jest odbycie stosunku ze starszym wojownikiem na ogół wujem lub bliskim krewnym. Ten wraz ze swoim nasieniem przekazuje młodemu chłopcu moc, niezbędną do zostania mężczyzną i wojownikiem. U Sambia, zamieszkujących góry Papui- Nowej Gwinei, chłopców w wieku siedmiu lat tradycyjnie oddzielano od kobiet, umieszczając w domu obrzędowym, gdzie przez kilka lat byli poddawani rytuałom oczyszczającym z pierwiastka kobiecego. Integralną częścią tej szkoły męskiego życia były stosunki odbywane ze starszymi wojownikami.


Fokus.pl

@
Bez komentarza...
94 komentarze

Środa [ 1.10.2008, 13:42]
W Moskwie padł kolejny rekord cenowy. Rosyjski biznesmen za kupno mieszkania o powierzchni 1300 m2 zapłacił 2,5 mld rubli, czyli równowartość niemal 250 mln zł.

Mieszkanie ma nietypowy układ. Ma siedem pięter, a na każdym znajduje się jeden pokój. W podziemiach właściciel ma garaż z osobistą windą wiozącą go prosto do mieszkania.

Na jego parterze zbudowano basen, na pierwszym piętrze znajduje się pokój gościnny. Drugie piętro jest pokojem wypoczynkowym, a trzecie - dziecięcym. Na kolejnych dwóch znajdują się dwie sypialnie. Na szóstym piętrze jest gabinet do pracy, a na siódmym - sad zimowy i taras widokowy na Moskwę.

 

W jednym budynku wybudowano siedem takich mieszkań. Rosyjskie media informują, że za takie pieniądze za granicą można kupić kilka zamków, tymczasem w Moskwie proponuje się mieszkanie w nie najbardziej prestiżowym rejonie.

Wcześniej w stolicy Rosji sprzedawano takie mieszkania bez rozgłosu. Z powodu międzynarodowego kryzysu finansowego firma dała ogłoszenie o sprzedaży i klient pojawił się w ciągu tygodnia.

Wcześniej w stolicy Rosji sprzedawano takie mieszkania bez rozgłosu. Z powodu międzynarodowego kryzysu finansowego firma dała ogłoszenie o sprzedaży i klient pojawił się w ciągu tygodnia.

 

pb.pl


Galeria zdjęc:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,802...


@
Dla porównania prywatna wyspa w Montanie to wydatek jedynie $15 000 000 :) a jakie róznice :)

http://www.sothebysrealty.com/PropertyDetails...

90 komentarzy

Wtorek [30.09.2008, 12:00]
Jest jednak miejsce, gdzie władza należy do kobiet. W zaciszu czterech ścian większość wiążących decyzji podejmują przedstawicielki płci pięknej. Ostatnie amerykańskie badania dowiodły, że panie nie tylko rozporządzają rodzinnym budżetem, planują czas wolny, ale również wybierają program telewizyjny, który będą oglądać z partnerem.

Co będziemy robić w weekend? Jakie kupimy meble? I co będziemy oglądać w telewizji? Na te pytania zazwyczaj odpowiadają kobiety, mężczyznom nie pozostaje nic innego, jak tylko się dostosować. Badanie amerykańskiego ośrodka Pew Research Center zatytułowane "Płeć i władza" dowiodło, że choć kobiety coraz częściej dzielą się domowymi obowiązkami z partnerami, to wciąż dzierżą władzę w domu.

Ankieta ujawniła, że aż w 43 procent związków ostatnie słowo bezsprzecznie należy do kobiet. Tylko 26 proc. par przyznało, że w ich przypadku wiążąca jest opinia przedstawiciela płci męskiej.

Okazało się, że panie decydują między innymi o tym, jak wydać pieniądze. Przyznało to 45 procent ankietowanych pań. Tylko 37 procent panów stwierdziło, że w tej sprawie mają przewagę na partnerką.

W dziedzinach takich, jak planowanie nowych domowych zakupów oraz urlopów i weekendów decyzje zapadają albo wspólnie, albo podejmuje je kobieta. Wspólne weekendy samodzielnie planuje 28 procent pań, a w przypadku zakupów odsetek ten wynosi 30 procent.

I na koniec najbardziej drażliwa kwestia. Aż 30 procent mężczyzn przyznało, że oddaje pilota we władanie swojej ukochanej i potulnie ogląda wybrane przez nią programy.

Co ciekawe domowy podział władzy nie ma związku, z tym, kto w rodzinie zarabia więcej. Nawet, gdy to mężczyzna przynosi do domu więcej pieniędzy, i tak zazwyczaj zdaje się na opinie i decyzje swojej żony - przyznało to 42 procent z nich

Dziennik.pl

@
Podsumowując:
Mężczyźni rządzą światem, a kobiety nimi!! :))


153 komentarze
« Następne Oglądasz 1–10 z 143

Ostatnie komentarze

© Pardon 2006-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie tagi | Kontakt | Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. | FAQ

używane auta, nieruchomości ogłoszenia, RTV - telewizory, kamery wideo, AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe, notebooki, laptopy, biustonosze, perfumy, buty damskie, bielizna damska